Studia wyższe w polskich realiach są coraz bardziej powszechne – absolwenci szkół wyższych nie mają wielkich problemów, aby rozpocząć dalszy etap kształcenia. Oferta edukacyjna każdego większego miasta w Polsce jest na tyle duża, że jeśli ktoś faktycznie ma predyspozycje i chęci, aby uczyć się dalej, jest to jak najbardziej możliwe. Nie należy jednak odnosić błędnego wrażenia, że każdy dostanie się na to, co chce. Niestety, ale na renomowane kierunki progi przyjęcia są bardzo wysokie i wiele aplikujących na nie studentów musi po prostu obejść się ze smakiem. Są to najczęściej wyrafinowane filologie (jak filologia szwedzka czy japońska), kierunek lekarski i inne kierunki medyczne, a także niektóre kierunki techniczne. Alternatyw, może już nie tak atrakcyjnych, ale nadal korzystnych, jest na rynku uczelnianym bardzo wiele i po dokonaniu krótkiego researchu każdy absolwent szkoły średniej znajdzie coś dla siebie.

Oczywiście pewną przeszkodą w zdobywaniu wykształcenia nadal mogą być pieniądze. Osoba, której egzamin maturalny nie pozwala na dostanie się np. na prawo na uczelnie publiczną, łatwo może zapisać się na ten sam kierunek na którąś z bardzo wielu uczelni prywatnych. W dzisiejszym świecie powstało ich naprawdę wiele, w Warszawie jest ich około stu. Specjalizują się w rozmaitych kierunkach, czyli mają dosyć ściśle określoną branżę. Często z tego powodu koncentrują się oni na kształceniu praktycznym, które ma przygotować jak najlepiej do zawodu, który student ma w przyszłości wykonywać. Uczelnie prywatne jednak wybierane są najczęściej jako plan B z powodów czysto finansowych – państwowa edukacja nie kosztuje w przypadku studiów stacjonarnych, więc jej wybór jest bardzo korzystny dla portfela. Dodatkowo, jeśli studia w Polsce są bezpłatne na uczelniach państwowych i większość utalentowanych studentów wybiera je jako swój plan A to mamy odpowiedź, dlaczego jest na nich lepszy poziom i wypadają lepiej w praktycznie każdych rankingach. Szkolnictwo wyższe prywatne jednak istnieje i może być dużą szansą dla osób, które niekoniecznie produktywnie spędziły czas w liceum, nie napisały dobrze matury, a jednak na studiach chcą wziąć się za siebie i spróbować zdobyć wymarzone wykształcenie. Absolwent szkoły prywatnej często wcale nie jest merytorycznie gorzej przygotowany od osoby, która ukończyła uczelnie państwową – często jest nawet przeciwnie. Nie należy popadać w popularny w dzisiejszych czasach trend, że prywatne znaczy gorsze, a pracę znajdziemy tylko po „porządnych” państwowych uniwersytetach.

Studia mogą odbywać się w trybie stacjonarnym oraz zaocznym. Ten pierwszy oznacza uczęszczanie na zajęcia edukacyjne od poniedziałku do piątki, a ten drugi od piątku do niedzieli. Studenci zaoczni mimo okresowych zjazdów mają dokładnie tą samą siatkę godzin. Tryb nauki ten jest jednak dużo mniej popularny, ponieważ trzeba za niego uiścić czesne. Najczęściej studenci zaoczni chodzą normalnie do pracy, a na zajęcia edukacyjne w weekendy, co znacznie ogranicza ich dostępny czas wolny. Idąc jednak tym tropem, często nie mają oni wystarczająco dużo czasu, aby merytorycznie przygotować się do zajęć edukacyjnych oraz do sesji, a wymagany od nich materiał jest taki sam, jak na studiach stacjonarnych. Mają więc większe problemy z zaliczeniem roku, a co za tym idzie ze skończeniem studiów. Dla wielu jednak ten sposób studiowania z pewnością będzie lepszy, ponieważ skupia wszystko w jednym miejscu oraz pozwala przy okazji zarobkować, czyli zacząć w pełni dorosłe życie.

Wiele osób zastanawia się czy możliwe są studia bez matury, ponieważ powszechnie słyszy się czasami pogardliwie, że „teraz to studiować może każdy”. Otóż, bez egzaminu maturalnego nie ma możliwości, aby zostać przyjętym na żadną uczelnię wyższą, chociaż obecnie na rynku szkół prywatnych powstają specjalne oferty dla abiturientów, którym na egzaminie maturalnym podwinęła się noga. Niektóre uczelnie pozwalają uczestniczyć takim osobom w wykładach, ale formalnie nie mogą ich przyjąć. W praktyce więc bez matury można na uczelnie wyższą uczęszczać, aby rok nie był czasem straconym. Można uczestniczyć w specjalnych kursach, które pomogą zdać egzamin maturalny w roku następnym, można także uzyskać parę przydatnych certyfikatów np. z języka angielskiego. Jednakże, na podstawie stosownej ustawy Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie ma możliwości, aby bez zdania matury zostać formalnie studentem pierwszego roku, dostać legitymacje i korzystać z przysługujących z nią zniżek, podejść do sesji itd.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here