Za nami październik, listopad, jeszcze w pełni grudzień… Jesienne i zimowe miesiące wielce sprzyjają rozmaitym zachorowaniom. Temperatura powietrza, osłabienie odporności ze względu na wszechobecny stres… Nietrudno o zachorowanie. W takim wypadku najczęściej udajemy się do lekarza. A zaraz od niego – do apteki. Stajemy w kolejce, w ręku ściskając receptę. Po chwili – krótszej lub dłuższej, to zależy – przychodzi nasza kolej i obsługuje nas – przeważnie – uprzejma pani lub uprzejmy pan. A może ktoś z was chce dowiedzieć się, jak wygląda praca farmaceuty? Jak to wygląda z tej drugiej strony okienka? Zapraszam do lektury.

Studia farmaceutyczne, bo o nich będzie mowa w niniejszym artykule, są – rzecz ze wszech miar oczywista – ściśle powiązane z medycyną. I nie mówię tu tylko o samym kierunku i jego istocie, ale także o stronie instytucjonalnej nauki. Nie od dziś wiadomo bowiem, że kształcenie młodych adeptów trudnej sztuki farmacji odbywa się w głównej mierze w ramach szeroko pojętych struktur kształcenia medycznego. Na czym to polega? Opisuję i objaśniam. W ramach takiego typu kształcenia, studenci farmacji mają okazję zapoznać się z najprzeróżniejszymi rodzajami leków i ich działaniem. To także szansa dla nich, aby dowiedzieć się, jak w sposób zgodny ze sztuką farmaceutyczną samodzielnie przygotować leki – wszystko to dzięki pracy laboratoryjnej. Studia farmaceutyczne prezentują się więc nad wyraz interesująco, nie są jednak lekkie ani łatwe. Jeżeli jednak interesujesz się tym kierunkiem i widzisz swoją przyszłość w zawodzie farmaceuty – skądinąd bardzo potrzebnym i przyszłościowym – zapraszam do dalszej lektury.

Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo potrzebnym zawodem jest farmaceuta. Ludzie – niestety – nie przestaną chorować i będą im potrzebne leki. A gdzie je zdobędą, jeśli nie w aptece? No właśnie. I jak je kupią? Wezmą sobie, co uznają za stosowne i zostawią pieniądze wrzucając do jakiejś śmiesznej puszki? No nie. Sprzedać im je musi farmaceuta. No właśnie. I tu widać szansę dla ciebie, czytelniku. Pod warunkiem, że interesuje cię taki zawód i masz do niego predyspozycje.

Mówię tu szczególnie o zamiłowaniu do przedmiotów ścisłych, a konkretnie zaś – biologii i chemii. Te przedmioty bowiem stanowią podstawę maturalną, jeśli myślisz o studiach farmaceutycznych. Nie zapominaj również o językach obcych. W ogóle przygotuj się dobrze do matury. To, jak ją zdasz, będzie miało kluczowe znaczenie dla tego, czy dostaniesz się na upragnione studia farmaceutyczne, czy nie. Kierunek ten jest oblegany – zwykle o jedno miejsce rywalizuje co najmniej kilku kandydatów. Bądź więc najlepszy – bo tylko tacy mają szansę!

Nie myśl, że jak już się dostaniesz, to złapałeś Pana Boga za nogi i że w ogóle będzie lekko, łatwo, przyjemnie i cacy. Nie, nic bardziej mylnego. Studia farmaceutyczne są bardzo, bardzo trudne. Tak naprawdę poziom nauczania tam prezentowany może się równać temu znanemu z rozmaitych studiów lekarskich. Chodzą nawet słuchy, że go przewyższa. Nie ma w tym niczego dziwnego – farmaceuta to niezwykle odpowiedzialny zawód, więc nie każdy może go wypełniać. Tak naprawdę nawet, będąc farmaceutą, uczysz się przez całe życie. Lecz nie lękaj się. Pokaż – przede wszystkim sobie – że potrafisz. Że jesteś zwycięzcą. Po prostu ucz się pilnie i nie poddawaj się.

Jak na każdych studiach, także na farmacji część zajęć to tradycyjne wykłady i ćwiczenia. Jednak nie one są najważniejsze. Ważne, jak najbardziej, ale nie najważniejsze. A co jest najważniejsze? Właśnie to, o czym naucza się i co pokazuje się w laboratoriach. To tam rozgrywa się cała kwintesencja tego kierunku. To właśnie tam zobaczysz niezliczone cuda i dziwy. Tam nabędziesz praktycznych umiejętności, które niezbędne ci będą w wykonywaniu wymarzonego zawodu. W trakcie wielu ciężkich godzin realizować będziesz niezliczone prace laboratoryjne, zadania zlecone ci przez szacownych profesorów, a także tworzyć i przygotowywać leki – samodzielnie. Do tego czeka cię nauka standardowych dla tego kierunku przedmiotów – statystyki, biofizyki, biologii molekularnej, chemii leków, immunologii, farmakodynamiki oraz toksykologii. Brzmi groźnie, ale niezwykle się to opłaca.

A jeśli dołożysz wszelkich starań i będziesz najlepszy – lub najlepsza, to jeszcze w trakcie studiów załapiesz się na dobre praktyki lub wymiany międzynarodowe, a po studiach możesz liczyć na naprawdę godziwe zatrudnienie. Na przykład w instytucie badawczym, koncernie farmaceutycznym lub chociażby aptece. Warto więc wziąć się w garść i zawalczyć o sukces!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here