Jesteście już po maturze. Przynajmniej mam taką nadzieję, że należycie do grona szczęśliwców, którym się udało. Przydałoby się więc coś zrobić z tym – pięknie rozpoczętym – dorosłym życiem. Zastanówmy się więc wspólnie – co zrobić?

Niektórzy z was mierzą od razu wysoko – medycyna, prawo – albo też nie lubią nowinek, czy też obawiają się studiów, które nie dają od razu konkretnego, popularnego zawodu. Lekarz, stomatolog, farmaceuta, radca prawny, sędzia, adwokat, notariusz, nawet prokurator – to zawody cieszące się od lat estymą. Niezmiennie, mimo różnych nowych trendów i mód, cieszą się powodzeniem, jako że adeptom tych kierunków, po kilku latach praktykowania, dają całkiem przyzwoity chlebek.

Nie wszyscy z was jednak pragną pędzić przez życie autostradą. Wolą boczne drogi, gdzie niespodzianka czai się za każdym zakrętem, albo – lubią autostrady w budowie. Właśnie dla takich ludzi najlepszym rozwiązaniem są studia pierwszego stopnia.

Studia pierwszego stopnia – to nic innego, jak studia licencjackie czy inżynierskie. Stanowią pierwszy etap edukacji na studiach wyższych. Polski system edukacji na tym poziomie składa się zasadniczo z trzech takich etapów – oczywiście nie wszystkie trzy musicie zrealizować! Określane liczbowo, jako 3+2+4, czyli kolejno: studia licencjackie lub inżynierskie, studia magisterskie i studia doktoranckie. Poza kilkoma kierunkami prowadzonymi metodą tradycyjną, czyli na zasadzie pięcioletnich studiów magisterskich, wszystkie wyższe uczelnie, w tym przede wszystkim uniwersytety i politechniki, oferują kandydatom po kilkadziesiąt kierunków, realizowanych jako studia pierwszego stopnia, zaś następnie umożliwiają kontynuowanie ścieżki kształcenia na studiach drugiego stopnia – czyli magisterskich.

Nauka odbywana na studiach licencjackich, a później magisterskich, umożliwia jeszcze inne, ciekawsze być może, poprowadzenie swojej ścieżki edukacji, wiodącej do przyszłej – bardzo prawdopodobnej – kariery zawodowej. W czym rzecz? Otóż niekoniecznie musicie, drodzy przyszli studenci, kontynuować studia drugiego stopnia (magisterskie) na tym samym kierunku, czy też na tej samej uczelni, co studia pierwszego stopnia.

Ciekawym – i myślę, że przyszłościowym pakietem – są na przykład studia licencjackie o charakterze językowym (filologia angielska, francuska, czeska, japońska etc.) a później – studia magisterskie związane z socjologią, zarządzaniem, ekonomią czy inne o charakterze dostosowanym do waszych preferencji, zainteresowań i możliwości.

Na stronach internetowych wszystkich polskich uczelni znajdziecie, kochani, w zakładce zatytułowanej „kandydat”, na ogół cały katalog (spis, wykaz – w tym kontekście) kierunków studiów, określany najczęściej jako „oferta edukacyjna”. Powinniście oczywiście sprecyzować, który stopień studiów was interesuje – studia pierwszego stopnia czy drugiego. Wspomnianymi wcześniej studiami trzeciego stopnia, czyli doktoranckimi, możecie się również zainteresować, ale aplikować na nie macie szansę dopiero po uzyskaniu tytułu magistra.

W tym miejscu chciałabym was, przyszli studenci, zapewnić, że nie zawsze warto słuchać starszych, którzy edukację akademicką pojmują na ogół (może nie wszyscy) w sposób dosyć tradycyjny. Dla nich dobre zawody, to: lekarz, dentysta, prawnik, inżynier, architekt, księgowy i inne im podobne. Nie neguję przydatności tych tradycyjnych, nieźle płatnych zawodów, ale raczej zaproponowałabym wam coś innego. Wsłuchajcie się w siebie. Pomyślcie, co wam w duszy gra. Zastanówcie się, czy waszych pasji, waszych zainteresowań nie da się przekuć w sposób na życie a w przyszłości również – na zarabianie w miarę porządnych pieniędzy.

W związku z tym, o czym wyżej, prześledźcie dokładnie oferty uczelni. Na stronie lubelskiego UMCS-u znajdziecie takie propozycje, jak np.: architektura informacji, e-edytorstwo i techniki redakcyjne, geoinformatyka, kreatywność społeczna, studia prawno-biznesowe, produkcja medialna, biologia medyczna czy analityka gospodarcza.
Z kolei Uniwersytet Jagielloński oferuje takie kierunki – oprócz standardowych – jak: amerykanistyka, dietetyka, edytorstwo, informatyka analityczna, neurobiologia, prawo własności intelektualnej i nowych mediów – i wiele, wiele innych.

Istotną kwestią przy wyborze studiów licencjackich lub inżynierskich na politechnice czy uczelni o podobnym profilu, jest mądrze dokonany wybór przedmiotów maturalnych. Wiem z doświadczenia, że znacznie rozsądniejszym – i bardziej przyszłościowym – rozwiązaniem jest wybór przedmiotów zdawanych na maturze pod przyszły kierunek/przyszłe kierunki studiów, niż gorączkowe dopasowywanie zgłoszonych do zdawania przedmiotów maturalnych do ewentualnych kierunków studiów.

Przeanalizujcie, moi mili, wszystkie „za” i „przeciw”. Wsłuchajcie się w siebie. Dokonajcie mądrych wyborów i – szerokiej drogi, nawet tej z zakrętami! Powodzenia!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here